wtorek, 18 lutego 2014

Z dziećmi w Poznaniu


Trafiła nam się sposobność by pojechać na wycieczkę do Poznania. Nie wahaliśmy się nawet chwilę, kanapki do plecaka i w drogę. Zrobiliśmy plan wycieczki, uwzględniliśmy fakt, że może padać, ale nie przyszło nam do głowy, że będzie tak bardzo padać deszcz.
Nasz plan zawierał:
  • Muzeum Instrumentów, (zwiedzone) 
  • Muzeum Archeologii, (zwiedzone) 
  • Wystawę Malarstwa i Rzeźby,
  • Makietę Starego Poznania,
  • Największą w Polsce Makietę Kolejki,
  • Rynek w Poznaniu,(zwiedzone) 
  • Ostrów Tumski.
  • Fontanna Euro 2012, (zwiedzone)
  • Okrąglak (zwiedzone)
Wycieczkę rozpoczęliśmy oczywiście od rynku. Tam dzieci zachwycały się fontannami, oraz makieta tynku, gdzie zapisano informacje również w piśmie dla osób niewidomych. 




Dzieciom podobały się nazwy niektórych ulic.


Po zwiedzaniu rynku poszliśmy do informacji turystycznej, gdzie dowiedzieliśmy się, że możemy wysłuchać tego dnia koncertu organowego w pobliski kościele. Mieliśmy jeszcze 50 minut do koncertu, więc poszliśmy zwiedzać muzeum instrumentów. Tam młodszy syn utknął, |"badał" działanie każdego instrumentu, podziwiał odlew dłoni Chopina. Ciężko było faceta wyciągnąć i zakończyć zwiedzanie. Instrumenty były przeróżne, niektórych nawet nazwy nie byliśmy wstanie przeczytać.


Potem poszliśmy wysłuchać koncert organowy, który rozpoczął się utworem J.S Bacha. Dzieci były pod wrażeniem brzmienia organów. Nawet udało im się w ciszy i spokojnie posiedzieć 25 minut, czyli koncert im się podobał. :) Polecam. W każdą sobotę o godzinie 12.15 w kościele Farny przy rynku jest koncert organowy, koszt to ewentualnie dobrowolny datek. 
Następnie wybraliśmy się w podróż historyczną do muzeum archeologi. Muzeum to ma ciekawą opcję dla dzieci. Rodzina może wybrać dwa rodzaje tras historycznych, my wybraliśmy Egipt (Afrykę), jest też opcja Wielkopolska. u nas obecnie jest fascynacja starożytnością, więc dlatego wybór padł n Egipt. Dzieci w czasie zwiedzania miały do wykonania kilka zadań, jedno z nich to prawidłowo ubrać się w strój faraona. 



Inne zadania to zbudować mur według wzoru z klocków, wysłać widokówkę elektroniczną do babci, napisać swoje imię hieroglifami, ułożyć amulet z puzzli itd. Spora sensację wzbudziły mumie. Dzieci uznały, że w filmach oszukuję, bo tam mumie są inaczej zwinięte niż te w muzeum. Syn był pod wrażeniem papirusów, prawie klękał przed nimi (jest wielbicielem historii, chętnie uczy się jej). 

Z muzeum poszliśmy zjeść obiadek, niestety bary z propozycjami bezglutenowymi były nieczynne, więc musieliśmy improwizować. Bo obiadku, poszliśmy zobaczyć fontannę która zbudowana została z okazji Euro 2012, niestety deszcz już padał tak mocno, że nie mamy zdjęć. Fontanna, dziwna, bardzo nowoczesna. obejrzeliśmy również sławny poznański okrąglak, zdjęć też brak z powodu deszczu. I nagle zrobiła się godzina 17, niestety nadszedł czas powrotu do domu. Zatem musimy przyjechać jeszcze raz do Poznania, by dokończyć nasz plan wycieczki. Oczywiście jednym z punktów było spróbowanie rogali, niestety tylko mąż z córką posmakowali tego specjału. Mieliśmy szczęście, bo trafiliśmy w okres gdy rogale Marcińskie są wszędzie (od 02.11 - 11.11). 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz